Trzy {najczęstsze} błędy w urządzaniu wnętrz. Które z nich popełniłaś?

with 24 komentarze

Jest późne niedzielne popołudnie.
Za oknem robi się już szaro, a w domu panuje przyjemne ciepło.
Właśnie upiekłaś szarlotkę i zaparzyłaś aromatyczną herbatę.
A herbata nigdy nie smakuje tak dobrze jak podana w twojej ukochanej porcelanowej filiżance upolowanej na targu staroci.

Odsuwasz krzesło tapicerowane tkaniną w kwiecistą łączkę i siadasz przy okrągłym stole przykrytym dzierganym koronkowym obrusem.
Na spodku filiżanki kładziesz srebrną antyczną łyżeczkę.
Delektujesz się smakiem herbaty i podziwiasz światło wpadające przez okno ubrane w słodkie haftowane babcine zasłonki.

{…}

A teraz wyobraź sobie pokój tonący w bieli.
Przy ogromnym oknie pozbawionym ozdób stoi prosty biały stół otoczony drewnianymi krzesłami.
Na stole widzisz bukiet róż w szklanym słoju.
Tuż obok niego stawiasz swoją porcelanową filiżankę.

W którym pokoju lepiej się prezentuje?
Gdzie naprawdę widać jej piękno?
Jak wydobyć podobne piękno z twojego domu?

 

Dom z charakterem potrzebuje kontrastu, koloru i konsekwencji. #coachyourhome Click To Tweet

 

Błąd #1

Zdecydowałaś się na jeden styl i kurczowo się go trzymasz.

Kluczem do wydobycia piękna jest kontrast. Mieszkanie urządzone “pod linijkę” jest nudne. Nic się w nim nie wyróżnia.
Jest poprawne, ale nie ma charakteru. Tradycyjna filiżanka w tradycyjnym pokoju będzie po prostu jednym z wielu elementów pasujących do układanki. W nowoczesnym, prostym wnętrzu, stanie się “charakternym” dodatkiem, który wyróżni się z tła i doda czaru prostocie.

Wskazówka dla ciebie:

Zastanów się w jakich wnętrzach czujesz się najlepiej: tradycyjnych, nowoczesnych, a może rustykalnych? Wybierz styl, który pasuje do ciebie najlepiej i przełam go kontrastowymi elementami. Twój dom nadal będzie spójny, ale zdecydowanie zyska na charakterze.

 

Błąd #2

Urządzasz każdy pokój z osobna.

Zapominasz, że twój dom jest całością. Decydujesz o wystroju sypialni, nie sprawdzając czy/i jak pasuje do pozostałych pomieszczeń w twoim domu. Łazienkę urządzasz tak jak teraz modnie, a pokoje dzieci “przecież w ogóle rządzą się innymi prawami“.

A co gdybyś pomyślała o swoim domu jak o jednej spójnej opowieści? Co gdybyś otwierając drzwi z salonu do sypialni poczuła harmonię, spójność, spokój? Uzyskasz taki efekt tylko wtedy, kiedy potraktujesz swój dom jako całość urządzoną w myśl tej samej zasady stylistycznej i kolorystycznej.

Wskazówka dla ciebie:

Jeśli już zdecydowałaś, że twój dom będzie urządzony np. w prosty i nowoczesny sposób, a charakteru dodadzą mu tradycyjne dodatki (tak jak nasza filiżanka postawiona na prostym białym stole), trzymaj się tej zasady w całym domu. Dodaj charakteru minimalistycznej sypialni kładąc na łóżku narzutę w kwiatowy wzór, powieś w łazience ręczniki z monogramem, a w salonie- na kanapie rozrzuć kolorowe poduchy. Ta zasada dotyczy wszystkich pomieszczeń w twoim domu (bez wyjątku).

 

Błąd #3

Wybrałaś jeden kolor neutralny i jeden “dla dodatków”.

To trochę za mało. Biel, szarość i beż są świetną bazą, ale nie wystarczy dodać im jeden kolor do towarzystwa, żeby twój dom nabrał charakteru. Nie wpadaj także w pułapkę “dodatki w innym kolorze w każdym pokoju”. Tak jak i styl, tak i kolor spina twój dom jedną spójną klamrą.

Wskazówka dla ciebie:

Jaki kolor lubisz najbardziej? Do jakiego uśmiechają ci się oczy i wyrywa serce? :) Niech przewija się we wszystkich pomieszczeniach w twoim domu. Pomaluj nim ścianę u wezgłowia łóżka, kup dywanik łazienkowy w tym kolorze, chodnik do przedpokoju, albo pled który położysz na kanapie. Dobierz mu kilka innych kolorów do towarzystwa- kierując się zasadą harmonii albo kontrastu. Inspiruj się naturą, dziełami sztuki, albo kolorami ciuchów w twojej w własnej szafie. A może zobaczysz wszystkie te kolory na wzorze ulubionej porcelanowej filiżanki? :)

 

A jaki styl ma twój dom? Jak dodałaś mu charakteru?
Popełniłaś podobne błędy czy się przed nimi ustrzegłaś?

 

Photo: Anjeli Lundblad by Unsplash

  • Ja wynajmuję mieszkanie i tylko w kwestii dodatków mogę sobie powybrzydzać :)

  • U mnie przeważa retro :) Styl babciny to jedyny w jakim się odnajduję :) I filiżanki pasują do niego jak ulał :)

  • Magda Lena

    Niebawem stanę przed wyzwaniem urządzania domu. Twoje rady bardzo mi się przydadzą. Na razie mam faworytów wśród kolorów: szary, zielony i żółty. Niby rodzi się u mnie koncepcja ich połączenia, ale to jeszcze może się zmienić, zanim dojdzie do malowania ścian. Natomiast wiem jedno, nie będę szła za modą i stylem skandynawskim. Ta szpitalna biel nie jest dla mnie ;)

    • To prawda…wszechogarniająca biel nie jest dla każdego :) szary jest dobry jako kolor bazowy, odrobina bieli tez powinna się w każdym domu pojawić, a do zieleni i żółci wystarczy dobrać kilka kolorów uzupełniających posługując się kołem kolorów i będzie pięknie :)

  • Absolutnie się zgadzam z powyższymi punktami :)
    U mnie przeważa prostota, ale nie boję się kolorów i awangardowych dodatków, więc raczej moje wnętrza dość mocno się wyróżniają, a zarazem nie ma w nich nadmiaru :)

  • U mnie nowocześnie z nutką retro. Czuję się u siebie wspaniale, mieszka mi się przyjemnie, więc chyba mi się udało :) Ale rady fajne!

  • U mnie kiedyś gościły intensywne kolory w tym bordo i brzoskwiniowy w sypialni. Teraz królują szarości i jest o wiele lepiej :)

  • Kiedyś moje wnętrza były bardzo eklektyczne, trochę boho, a teraz lekki glamour. Po latach otaczania się licznymi dekoracjami, teraz moje mieszkanie wydaje się puste.

  • W dzieciństwie miałam pokój, dosyć duży, który składał się właściwie z dwóch części, jedna była dość ciemna ze starymi meblami, a druga jaśniejsza, bardziej nowoczesna, obie na pozór zupełnie do siebie nie pasowały, ale ogólnie mi się ten efekt bardzo podobał bo trochę i podkreślał moją dwoistą naturę:)

    • I o to właśnie chodzi- na pozór pasować nie musi, ale jak się głębiej przyjrzeć, wszystko ze sobą gra… :)

  • U mnie jest klasycznie, tradycyjnie i spójnie stylistycznie. Tak jak doradzałaś.Oczywiści to moja opinia i moje odczucia. Najważniejsze byśmy w domu czuli się jak u siebie.

  • Ja mieszkam już w swoim mieszkaniu od 7 lat, ale przyznam szczerze, że dopiero teraz odnalazłam swój styl. Niestety, aby wprowadzić wszystkie zmiany, jakie bym chciała, czekałby mnie spory remont, na który nie za bardzo mogę sobie teraz pozwolić. Ale może w końcu przyjdzie na to odpowiedni czas.

    • Tak to jest ze stylem…nie bierze się znikąd i nie od razu :) A remont zadzieje się wtedy kiedy będzie naprawdę potrzebny ;)

  • Lila

    aż mam ochotę zrobić jakiś remont po Twoim poście haha :D

  • Monika Ibowicz

    Wspaniałe rady,na pewno z nich skorzystam :)