3 dowody na to, że {kolor} ma znaczenie.

with 25 komentarzy

Blog post (6)

Kusi Cię czasami, żeby przemalować ścianę w sypialni na fioletowo?
Marzy Ci się różowy fotel, ale boisz się, że to nie dla Ciebie?
Zieleń jest modna, ale jakoś do Ciebie nie przemawia?
Zrób proste ćwiczenie i sprawdź czy kolor ma znaczenie.

……………………………………………………………………

Kilka lat temu przyszło mi mieszkać w wynajmowanym mieszkaniu ze ścianami w kolorze bezpiecznie beżowym. Nie chcesz wiedzieć ile razy (dziennie!) myślałam o tym, żeby złapać za wałek i zakryć ten beż bielą.

Kryzys przeczekałam uciekając w świat skandynawskich blogów i agencji nieruchomości. Zamiast płakać nad burym beżem, zaczęłam wyobrażać sobie moje kolejne, skąpane w bieli mieszkanie i polować na multikolorowe dodatki.

Pierwszym moim nabytkiem była (bardzo!) różowa mata od House Doctor. Do dziś pamiętam chwilę kiedy ją rozpakowałam, położyłam delikatnie na parkiecie, powzdychałam i zwinęłam z powrotem w rulon, żeby móc się nią w pełni nacieszyć “na nowym”.

Mata dalej ze mną mieszka :)  I całkiem jest podobna do tej z najpopularniejszego zdjęcia w mojej Pinterestowej galerii. Spojrzałam na nie ostatnio i nagle zdałam sobie sprawę, że może nie jest to przypadek. To zdjęcie pokazuje dokładnie jaki jest mój dom. Są tu białe ściany, jest czerń, są metalowe “tolixy”, porcelanowy mix na stole. Jest multikolorowo, niebanalnie prosto a neutralna “baza” pozwala stworzyć za każdym razem inną kreację. Wystarczy zmienić matę na miętową, zdjąć obrus, ustawić na stole inne nakrycia i już wnętrze jest odmienione.

I pojawia się różowy, kolor bez którego czegoś we wnętrzu mi brak. Róż, który kojarzy się z kobiecością, ale jest też kolorem osób pewnych siebie, odważnych i skłonnych do ryzyka.

Czasami zastanawiam się czy potrafiłabym żyć w stonowanych, monochromatycznych wnętrzach. Wzdycham do nich, podziwiam z oddali, ale ja tak nie dam rady! Próbowałam, tonowałam, redukowałam, ale to nie działa. Teraz potrzebny mi jest kolor. W nadmiarze. Kiedyś może przyjdzie czas na beż ;)

 

A jakie kolory Tobie potrzebne są do szczęścia?
Jakie kolory “pasują do Ciebie”?
Które barwy poprawiają Ci humor i sprawiają, że się uśmiechasz?

 

Trudno Ci odpowiedzieć na te pytania?

Przygotowałam dla Ciebie ćwiczenie, które pomoże Ci odkryć znaczenie kolorów.

Zanim jednak do niego przejdziesz, sprawdź jaka jest kolorystyczna “baza” Twojego domu. Jakiego koloru jest w Twoim domu najwięcej? Z dużym prawdopodobieństwem wskażesz jedną z trzech barw:

  • BIEL– kolor wybierany przez osoby, które potrzebują przestrzeni i “pola do działania”
  • SZAROŚĆ– dla tych, którym potrzebne jest wyciszenie, spokój, czas na podjecie decyzji
  • BEŻ (brąz)- świadczący o potrzebie bezpieczeństwa i stabilizacji

Neutralna baza powinna stanowić około 70% kolorystyki naszego wnętrza. Pozostałe 30% to barwy uzupełniające i kontrastujące akcenty. Wprowadzamy je do wnętrza w tkaninach, ceramice, obrazach i innych elementach, które  łatwo nam zmieniać oraz dostosowywać do tego, co nam potrzebne.

Warto więc wiedzieć jak działają na nas kolory i które odpowiadają naszym preferencjom, potrzebom i usposobieniu.

Część pierwsza

Zacznij od przeczytania poniższej listy, zawierającej 24 określenia odnoszące się do cech charakteru, usposobienia, osobowości.

Spośród poniższych określeń wybierz 6, które najlepiej Cię opisuje {najbardziej do Ciebie pasuje}.

 

optymistka

logiczna

romantyczka

silna

tajemnicza

lojalna

harmonijna

pełna pasji

skupiona

spokojna

wizjonerka

przyjazna

 

wrażliwa

zrównoważona

kreatywna

uczuciowa

dynamiczna

uduchowiona

elegancka

radosna

intuicyjna

pełna energii

niezależna

towarzyska

 

A teraz sprawdź jakim kolorom odpowiadają te określenia.

Czy te kolory obecne są w Twoim domu? W jakich pomieszczeniach?

Jak te kolory na Ciebie działają? Czy chcesz ich w swoim otoczeniu więcej czy mniej?

Znaczenie kolorów

 

Część druga

Wybierz z listy 3 określenia, które odpowiadają cechom jakich Ci brakuje, ale chciałabyś je wzmocnić albo rozwinąć.

Sprawdź jakim odpowiadają kolorom.

Jak możesz je wprowadzić do swojego domu?

Część trzecia

Jakie kolory wydają Ci się ostatnio szczególnie “kuszące”?

Jaki kolor dominuje w dodatkach w Twoim domu?

Jakimi barwami najchętniej się teraz otaczasz?

Co te kolory “chcą Ci powiedzieć”? Co znaczą? Czego Ci potrzeba?

Wnioski

Zbierz informacje z pierwszej, drugiej i trzeciej części ćwiczenia.

Jakie są Twoje refleksje, przemyślenia?
Jakie kolory Cię wspierają? Jakich jest wokół Ciebie za dużo? Jakich za mało?
Jakie zmiany wprowadzisz w kolorystyce swojego domu?

 

Zdjęcie: Ed Gregory

  • Mam w pokoju dwie ściany pomalowane na błękit i go nie lubię. Teraz będzie granatowo z żółtymi dodatkami, z roślinami (może nie pozabijam ich), szczyptą czerwieni lub pomarańczu i drewnem. A do tego sporo bieli.
    Ja bez kolorów też żyć nie mogę :) kiedyś miałam pokój pomalowany w kolorowe pasy z dużą ilością limonki i pomarańczu :D

    • Granatu zazdroszczę, sama się do niego “przymierzam” :) Temat roślin i drewna to coś o czym też kiedyś napiszę…w moim domu i jednego i drugiego zdecydowanie za mało :)

  • Ej, to działa! Dotychczas w moich dodatkach dominowała czerwień i pomarańcz. A teraz zaczęłam dużym zainteresowaniem darzyć błękity, turkusy i żółć. I to się zgadza, po czasie energii i nadreatywności, pewnej nawet nerwowości, muszę się skupić, wyciszyć i zwyczajnie nauczyć się cieszyć.

  • Trochę kłóci mi się mój temperament z tym, czego oczekuję od domu. Jak żyję non stop na wysokich obrotach, tak nie mam potrzeby wprowadzania tego chaosu do mieszkania. Ale, ale. Widzę zależność i coś w tym jest. Obecnie stawiam na biel i szarość oraz spore czarne powierzchnie, ale tylko w kilku miejscach w domu. Resztę załatwią dodatki w kolorach związanych z aktualnym nastrojem :)

  • Beż mnie przeraża, wydaje się taki bezosobowy :)

    • Jednych przeraża, innym wydaje się jedynym słusznym wyborem :) Jak zawsze i wszędzie- dobrze wiedzieć co nam służy :)

  • Moje poprzednie mieszkanie było bardzo stonowane – bezpieczne brązy i beże. Ale po przeprowadzce zaszalałam i salon mam niebiesko-piaskowy. I do tego białe meble. I wiecie czuję? Codziennie czuję się jak na śródziemnomorskich wakacjach. Bosko :)

    • I o to właśnie chodzi, żeby czuć się w domu jak w najpiękniejszym miejscu, w którym byliśmy. Czasami w wyborze kolorów pomaga jedno wspomnienie :)

  • świetne ćwiczenie;))) całkiem nieźle mam dobrane kolory w mieszkaniu.

  • Okazuje się, że jestem niebiesko, różowo, czerwono, żółto zielona :) A chcę być bardziej pomarańczowo, czarno żółta :) Właśnie robię remont sypialni i tak sobie wymyśliłam, że otoczę się bielą, szarością i głębokim granatem. Ściany co prawda wyszły mi lekko niebieskie, ale chyba jakoś to razem będzie wyglądało :)

    • Chyba muszę poszerzyć paletę na potrzeby tego ćwiczenia ;) Niebieski w sypialni sprawdza się całkiem dobrze..wycisza ;)

  • Meblearkadius

    Warto czasem zmienić kolor ściany w mieszkaniu/domu. To zupełnie zmienia nasze spojrzenie na codzienność :)

  • Od roku najchętniej przemalowałabym cały dom na biało, do tego drewno i rośliny. A wcześniej dominowały kolory i to takie, na które patrzeć nie mogłam. I już wiem o co chodzi – mieszkanie odbija to, co właśnie teraz robię:)

  • U mnie stanowczo króluje biel, ale w salonie znalazło się miejsce dla jednej po części fioletowej ściany, którą uwielbiam :D Był czas, że marzyła mi się czerwona ściana…

  • Adrianna

    Kilka miesięcy temu namówiłam brata, żeby pomógł mi przemalować białe ściany w pokoju. Teraz pokój skąpany jest w delikatnych szarościach i czuję się w nim o wiele lepiej niż wcześniej. A o kolorowe dodatki muszę już zadbać całkiem sama, chodzą za mną szydełkowane koszyczki-organizery – kilka takich koszyków w różnych kolorach na pewno ożywi wnętrze (dodatkowo pomogą wszystko uporządkować). :)

    • Moje białe mieszkanie tez zaczyna mnie “razić” ;) Może zacznę od szarej sypialni :) Kolorowe organizery polecam, ale tylko kiedy organizuje się w nich to, co naprawdę potrzebne ;)

  • Średnio co 4 lata zmienia mi się ulubiony kolor. Od zawsze kocham zieleń, ale w moim otoczeniu wolę biel i szarość przełamywać energetycznymi kolorami. Co 4 lata kolorowe dodatki wylatują i wprowadzam nowy akcent kolorystyczny. To samo wnętrze zmienia się przy zmianie akcentów kolorystycznych niesamowicie. Bez kolorów nie wyobrażam sobie wnętrza.

    • To ciekawa obserwacja :) czy oprócz koloru coś jeszcze się zmienia co 4 lata?

      • Oczywiście zmienia się mój charakter, a właściwie podejście do życia i zmiana priorytetów:) Twoje pytanie spowodowało, że zaczęłam zastanawiać się, czy zmiany w wartościowaniu życia nie mają wpływu na zmiany w otoczeniu?