W czym {naprawdę} mogę Ci pomóc?

with 13 komentarzy

Blog post (3)

Masz czasami ochotę zaprojektować swój dom i swoje życie od nowa?

Przytłacza Cię nadmiar rzeczy, które przez lata gromadziłaś?
Nudzą Cię kolory ścian i meble te same od dekady?
Wściekasz się, gdy wchodząc do ciasnego przedpokoju potykasz się o stertę butów?
Ciągle brakuje Ci miejsca na to, co naprawdę lubisz?

Możesz to zmienić. A ja chętnie Ci pomogę. Powiedz mi tylko czego naprawdę potrzebujesz.

…………………………………………………………………..

Pracując z kobietami zauważyłam, że trudno im mówić o sobie. Chcą coś zmienić w swoim życiu, ale kiedy pytam co, często nie wiedzą jak to nazwać.

Z czasem odkryłam, że o wiele łatwiej mówić im o swoich domach. Bo na ogół gdzieś się urządzają, coś przemeblowują, dekorują, marzą o przeprowadzce, ucieczce na wieś czy do willi w Toskanii ;) Kiedy pytam o dom, nagle się ożywiają a ich odpowiedzi stają się barwne i plastyczne.

Słyszę opowieści o kolorach, meblach, tkaninach, firankach w oknach i obrusach na stołach. Fotografiach dzieci na ścianach, radosnych śniadaniach i gotowanych wspólnie obiadach. O kwiatach na balkonie, regałach wypchanych książkami i spiżarniach pełnych zapasów. O biurkach, przy których rozwijają się pasje i tworzą nowe biznesy.

Ale są też te o nierozpakowanych kartonach, szafach wypchanych do granic możliwości i o kurzu pod dywanem niepodnoszonym od lat. O drobnych usterkach urastających do rangi problemów, kłótniach o kolor ścian. O mężach , którzy zgodzą się na wszystko „jeśli tylko to Cię uszczęśliwia”. Ale i o takich, którym po prostu od dawna wszystko jedno.

I nie wiedzieć kiedy, opowieść o domu staje się opowieścią o życiu.

Spośród historii wielu, największe wrażenie wywarła na mnie ta:

“Pewnego dnia, wertując kartki kolorowego magazynu, zobaczyłam zdjęcie pięknego domu. Pomyślałam wtedy, że przecież ja też taki dom mogę mieć! Kiedy jeśli nie teraz? Trochę czasu zajęło mi znalezienie podobnego projektu, ale kiedy już go zdobyłam, decyzja zapadła. Wybuduję dom! Kupiłam odpowiednią działkę, zorganizowałam ekipę budowlaną, zamówiłam materiały i mój nowy dom stawał się rzeczywistością. A kiedy powstały już i mury i okna i dach, ubrałam mój dom w wymarzone meble, tkaniny, kolory. Powiesiłam na ścianach ulubione obrazy, rozłożyłam dywany na podłogach i rozsypałam poduszki na kanapach. W końcu mój dom był gotowy, a moje marzenia się spełniły! Teraz mogłam odpocząć i móc się nim w końcu nacieszyć. Rozpaliłam ogień w kominku, usiadłam na kanapie z kieliszkiem czerwonego wina, rozejrzałam się dookoła… i zapłakałam.

Dotarło do mnie, że nie chcę tego domu. Nie chcę w nim być. I nie chcę w nim mieszkać z tym mężczyzną…
Boleśnie zrozumiałam, że wymarzony dom jest tylko plastrem na ranę, której nie może zagoić.”

 

Często wydaje nam się, że nowy dom, większe mieszkanie albo apartament na modnym osiedlu naprawi nas i nasze życie.

Na ogół jednak do nowych domów wprowadzamy się z całkiem starymi problemami.

Zanim więc zdecydujesz się wszystko rzucić i zacząć od nowa, opowiedz mi jak mieszkasz.

Ja Cię wysłucham, ale to Ty sama usłyszysz jak żyjesz. Odkryjesz co tak naprawdę jest dla Ciebie ważne i czy w Twoim życiu jest na to miejsce. Zajrzysz to zakamarków, szuflad, schowków. Sprawdzisz gdzie jesteś i co masz. Podziękujesz sobie za dom, który stworzyłaś. Wyniesiesz to, co już Ci nie służy. Pożegnasz się z przeszłością. Zapakujesz w kartony rzeczy, na które w Twoim życiu miejsca już brak. Rozszyfrujesz swój bałagan. I pożegnasz się z nadmiarem. Zostawisz to, co Ci służy i co Cię wspiera. Bo Twój dom ma służyć Tobie, nie Ty jemu.

A potem wymarzysz swój dom od nowa. Wcale nie większy, nie ten co w lepszej dzielnicy, ale ten który masz. Dom, za który jesteś wdzięczna. Który TERAZ daje Ci schronienie.

Narysujesz mu nowy plan. Wybierzesz kolory, w których będzie mu do twarzy. Ustawisz meble w najlepszej dla nich przestrzeni. Znajdziesz miejsce na schowane pod łóżkiem marzenia. Na biurko, przy którym napiszesz swoją pierwszą książkę, na matę do jogi, którą tak ciężko Ci wyciągać z dna szafy. Na donice z ziołami, żeby w końcu zdrowiej żyć.

Zmienisz swój dom, a Twój dom zmieni Ciebie.

Chcę Ci towarzyszyć w odkrywaniu Twojego domu na nowo.

Tworzę dla Ciebie program coachingu online, w którym poprowadzę Cię krok po kroku, pytanie po pytaniu.
Chcę jednak wiedzieć, co Tobie jest najbardziej potrzebne.
Stworzyłam krótką ankietę, którą wypełniły już 22 kobiety.
Zajęło im to (średnio) nie więcej niż 3 minuty ;)

A teraz zapraszam Ciebie. Powiedz mi jak mogę Ci pomóc, żeby żyło Ci się w Twoim domu lepiej.

{Kliknij w link albo w obrazek i przejdź do ankiety}
Lista i pdf (2)
Jeśli wolisz, opowiedz mi o swoich oczekiwaniach w komentarzu :)
Napisz co sprawia Ci w domu najwięcej trudności.
Co najbardziej chciałabyś zmienić  w swoim mieszkaniu?
Jaki temat wydaje Ci się najciekawszy?

 

  • Dobra metafora. Zabieram ją ze sobą. Rzeczywiście, bardzo często, nawet nieświadomie, dom może być metaforą naszego życia. Bo albo tak jak w Twojej historii, to będzie tylko plaster na nasze rany. Albo, jak chyba w moim przypadku, będzie odbiciem, lustrem dla naszej relacji. Wszystko chyba zależy od człowieka. Usiadłam po 9 godzinach pracy i dało mi to do myślenia. Pozdrawiam Cię ciepło. Basia.

  • Pięknie napisane! Zastanawiam się co o mnie mówi mój dom. Bardzo go lubię, ale jest w nim kilka tematów na których mi zależy, a których mimo to od dłuższego czasu “nie mam kiedy” dopiąć. Chyba powinnam znaleźć trochę czasu dla siebie;-)

    • Ciekawi mnie co to za tematy :) Ważne czy takie, których nie warto już “dopinać”? Pozdrawiam!

      • Chyba warto:-) Chodzi o detale: wydruk i właściwe wyeksponowanie fotografii, dobranie właściwych roślin itp.

        • Fotografie na ścianach, czarno-białe, moje marzenie :) Na razie zostaję przy plakatach, bo fotograf ze mnie kiepski ;)

  • Przeczytałam z zapartym tchem a tysiąc myśli przegalopowało przez moją głowę. Dziękuję za temat do rozmyślań w podróży :) A przy okazji jestem pełna podziwu – jaką wspaniałą niszę stworzyłaś dla swojej coachingowej działalności :)

    • Dziękuję…ta nisza i ja szukałyśmy się od kilku lat ;) Prawdą jest, że takie pomysły rodzą się dopiero w działaniu :) Pięknych przemyśleń (i podróży) życzę :)

  • Ciekawe, właśnie jestem na etapie przygotowywania się do przeprowadzki i w ogóle zmianie dotychczasowego życia. W którym urządzenie domu jest także ważną częścią.. Zwróciłaś mi uwagę na coś, czego nie dostrzegłam do tej pory…

  • Aniu, dziękuję. Przypomniałaś mi, że ja teraz czuję się dobrze w moim domu i niczego nie chcę zmieniać. Myślę, że to też bardzo ważne w czasach, kiedy ciągle każą nam coś ulepszać i poprawiać.