Oglądasz wnętrza na Instagramie, przeglądasz zdjęcia w pięknych czasopismach, albo na Pinterest.
Zachwycasz się, dostajesz wypieków na twarzy, a potem patrzysz na swój dom i mina Ci rzednie? 

Też chciałabyś tak mieszkać. Ale boisz się już sama za to zabierać. 

Próbowałaś. 
Urzekła Cię tapeta w monstery w salonie znanej blogerki- kupiłaś. Przeczytałaś, że w nadchodzącym sezonie trendy będą fiolety- wróciłaś do domu z fioletową narzutą. 

Ale jakoś to wszystko do siebie nie pasuje, jest niedokończone, bez wyrazu.  

Zanim zdecydujesz, że czas po raz kolejny przemalować ściany, albo zamówić nową kanapę (mimo, że ta “stara” ma dopiero dwa lata),
zatrzymaj się na chwilę i umów na bezpłatną sesję wnętrzarską.